Dzień po występie grupy na festiwalu Day mężczyzna the Green, 1 września 1985, Lars Ulrich rozpoczął w sumie z Flemmingiem Rasmussenem rejestrowanie ścieżek perkusji na odmienny krążek Metalliki - Master of Puppets. Reszta zespołu dołączyła nieco dni później.[7][8] Tak w charakterze do wnętrza przypadku poprzedniego albumu, Ride the Lightning, sesja nagraniowa miała obszar wewnątrz studiach nagraniowych Sweet Silence Studios wewnątrz Kopenhadze do wnętrza Danii. Za produkcję albumu odpowiedzialna była Metallica również wymieniony wprzódy Rasmussen.[9] Ledwie dwójka tygodnie po rozpoczęciu sesji nagraniowej, 14 września 1985, Metallica przedtem zaprezentowała publiczności odmienny utwór - "Disposable Heroes" - na festiwalu zorganizowanym wewnątrz Rajch na wskroś skład "Metal Hammer."[8]
W przeciwieństwie do swoich pierwszych dwóch albumów wydanych wskroś wytwórnię Megaforce Records, Metallica nie miała przedtem z góry ustalonej wskroś wytwórnię Elektra Records daty premiery swojego trzeciego (jak plus następnych) albumu, z czego postanowiła wykorzystać wobec nagrywaniu:
| „ | Przy nagrywaniu tego albumu po kiedyś wiodący prym byliśmy do wnętrza sytuacji komfortowej. W poprzednich wyznaczano ostateczną datę wydania ze względu na ograniczenia finansowe. Myślę, że wykorzystaliśmy tę okazję. Nie śpieszyliśmy się plus robiliśmy wszystko, żeby wyszło w rzeczy samej dobrze. Często jest tak, w szczególności poniżej pierwszej płycie, że zestaw wchodzi do studia, znajduje właściwe ton gitary innymi słowy perkusji plus w środku błyskawicznym tempie nagrywa całość. Ale Master of Puppets jest płytą różnorodną dodatkowo dopracowaną do wnętrza szczegółach, co zresztą słychać. Czasami zdarzało się, że nietknięty dzień bądź chociażby dwójka schodziły nam na samym wyszukaniu brzmienia gitary do konkretnego fragmentu jednego kawałka.[10] | ” |
| — Lars Ulrich |
Tematyka utworów na albumie dotyczy m.in. manipulacji:
| „ | W "Welcome Home (Sanitarium)" bohaterem jest szycha który żyje, jako mu się podoba, plus robi często zwariowane rzeczy. Inni mówią: "To nie do wnętrza porządku, co ty wyprawiasz." I odsyłają go do "sanatorium." A w tym miejscu nikogo poprzednio nie obchodzi, co z zanim będzie. Aplikuje się pacjentowi jakieś leki, wpycha się do wnętrza żakiet bezpieczeństwa zaś krańcowość jest przeważnie tragiczny. Do napisania tej piosenki zainspirował nas obraz filmowy Lot ponad kukułczym gniazdem. "Orion" zaś to opinia zuchwałego oraz szalenie silnego myśliwego wewnątrz mitologii greckiej, który być może zginął z ręki Artemidy - ślicznotka nagłej śmierci. Jest to podobnie określenie jednego z gwiazdozbiorów. Wydaje się, że nie przypadkowo w taki sposób właśnie zatytułowany jest przedostatni utwór na płycie. Podzielony na parę części, z łagodnym kosmicznym wstępem, zaś zwieńczony groźnym również ciężkim uderzeniem rozgniewanych bogów.[10] | ” |
| — James Hetfield |